Po prostu Blimaro.

Jak to się zaczęło?
Zaczęło się od zajawki i jednego pytania: „Czy da się zbudować markę od zera, bez wielkiego budżetu, za to z pomysłem i szczerym podejściem?”. Chciałem sprawdzić, czy w świecie wielkich korporacji jest jeszcze miejsce na coś robionego z sercem, we własnym tempie i na własnych zasadach. Okazało się, że się da – i to jak! To, że tu jesteście jest najlepszym dowodem na to, że autentyczność broni się sama.

Ręczna robota.
Blimaro to nie jest taśma produkcyjna w wielkiej hali. To ręczna robota w najczystszej postaci – od topienia wosku sojowego, przez autorskie mieszanie olejków zapachowych, aż po naklejanie etykiet i pakowanie każdej świecy. Ale nie było tak kolorowo od początku. Zanim finalny produkt trafił w Wasze ręce, spędziliśmy miesiące na testach. Sprawdzaliśmy dziesiątki olejków, temperaturę lania wosku i to, jak zapach niesie się w pokoju. Wylaliśmy litry wosku do kosza, żebyście Wy mogli odpalić świecę, która naprawdę robi klimat.

Bądź częścią Blimaro!
Już nie sprawdzamy „Czy się da”. Teraz dokładnie wiemy dokąd idziemy. Dzięki każdemu Waszemu zamówieniu i zaufaniu, którym nas obdarzacie, wyznaczyliśmy sobie jasny cel: do końca 2026 roku otwieramy pierwszy sklep stacjonarny Blimaro w Lublinie. Chcemy wyjść z sieci do realu, żebyście mogli wpaść, przybić piątkę, pogadać i – co najważniejsze – sprawdzić wszystkie nowości na żywo, zanim wylądują w koszyku. Każda kupiona świeca to kolejna cegiełka do tego miejsca.